Kraków najlepiej smakuje przy wspólnym stole
Są takie wieczory, podczas których nie chodzi tylko o kolację. Chodzi o gwar rozmów, dzielenie się jedzeniem, dokładanie sobie „jeszcze jednego pieroga” i ten moment, kiedy nikt już nie pamięta, kto zamówił co dla siebie.
Biesiada u Kuryera powstała właśnie z myślą o takich spotkaniach.
Zamiast klasycznej kolacji serwowanej talerz po talerzu, stawiamy na sharing food – półmiski pełne krakowskich i małopolskich smaków trafiają na środek stołu, a Goście sami komponują swoją ucztę.
Bo przy biesiadnym stole wszystko smakuje lepiej, kiedy można się tym podzielić.
Aby jeszcze lepiej poczuć klimat wieczoru, zachęcamy do stroju z krakowskim akcentem.
Nie musi to być pełny strój ludowy – wystarczy drobny detal, taki jak czerwone korale, kapelusz z piórkiem, haftowany element czy inny dodatek inspirowany Krakowem i Małopolską.
Na dobry początek
Zaczynamy tak, jak kiedyś zaczynało się porządne spotkanie – od chleba, smalcu i czegoś konkretnego na stół.
Pojawia się więc nasza „Sznita z tustym” – wiejski chleb ze smalcem i ogórkiem, deska swojskich wędlin podawanych z ćwikłą i chrzanem oraz tradycyjna galaretka z nóżek wieprzowych.
Prosto, swojsko i bez udawania. Smaki, które wielu pamięta jeszcze ze stołów swoich dziadków.
Kiedy biesiada nabiera tempa…
Na stół wjeżdżają gorące półmiski.
Opiekane pierogi z pieczonym ziemniakiem, hojnie doprawione okrasą z cebuli. Obok nich mini kiełbaski opiekane w boczku i ciepłe moskole z masłem czosnkowym.
To ten moment wieczoru, kiedy półmiski zaczynają krążyć między Gośćmi, rozmowy robią się głośniejsze, a pytanie „kto chce ostatniego pieroga?” zwykle pozostaje czysto retoryczne.
A potem – konkretnie!
Prawdziwa biesiada musi mieć swój kulinarny finał.
Na wspólnym stole pojawiają się Pałki Franka z podudzia, aromatyczne żeberka wieprzowe w ziołach, kluski w sosie pieczeniowym oraz ziemniaki z ogniska z rozmarynem.
Tutaj obowiązuje tylko jedna zasada: podaj dalej.
I jeszcze coś słodkiego…
Bo nawet po największej biesiadzie zawsze znajdzie się miejsce na kawałek domowego ciasta.
Na środek stołu trafia więc deska domowych wypieków: sernik, szarlotka oraz drożdżowy kołacz z serem i kruszonką.
Do podziału. Chociaż w przypadku ostatniego kawałka sernika nie gwarantujemy, że wszyscy będą chcieli się dzielić.
Biesiada u Kuryera
To nie jest kolejna kolacja dla grupy.
To wspólny stół, krakowskie smaki i atmosfera prawdziwej biesiady – bez sztywnego serwisu i bez zaglądania w telefon, czy aby nie czas już wychodzić.
Biesiada u Kuryera w formie shering food
Przystawka zimna
Chleb wiejski z smalcem i ogórkiem „Sznita z tustym”
Deska swojskich wędlin z ćwikłą i chrzanem
Galaretka z nóżek wieprzowych
Przystawka ciepła
Opiekane pierogi z pieczonym ziemniakiem i okrasą z cebuli
Mini kiełbaski opiekane w boczku
Moskol z masłem czosnkowym
Danie ciepłe
Pałki Franka z podudzia
Żeberka wieprzowe w ziołach
Kluski w sosie pieczeniowym
Ziemniaki z ogniska z rozmarynem
Deser
Deska domowych ciast : sernik, szarlotka, drożdżowe z kołacz z serem i kruszonką
1 short Free na start - Owocowy Sad. Pozostałe propozycje zamawiane z karty.
Cena: 109 PLN / osoba
Weź udział w Biesiadzie u Kuryera
Liczba miejsc jest ograniczona. Zarezerwuj swoje miejsce i przekonaj się, że najlepsze historie zaczynają się przy stole Kuryera!